środa, 2 kwietnia 2014

Nowa autorka! Bo razem raźniej :)



Hej!
Mam na imię Ola i zostałam zaproszona przez Adę do współtworzenia tego bloga.
Od listopada 2013 podjęłam walkę, tak na 100% ze swoim wielkim nadbagażem, który noszę na co dzień. Nawyki żywieniowe zmieniam już od dłuższego czasu i wiem jaka jest ciężka i długa droga do zdrowego odżywiania się. Często idę do sklepu i czuję się przytłoczona ilością produktów, tymi z nadrukami eko i bez, ilością niezrozumiałych E na etykietach, które znajdują się w jogurtach czy w zwykłym przecierze pomidorowym. Współprowadząc tego bloga chciałabym pomóc sobie i innym zagubionym przy sklepowych półkach odnaleźć się w tym spożywczym chaosie. Dużo eksperymentuję w kuchni z warzywami, kaszami, soczewicami, więc będę dzielić się różnymi przepisami.
Nie samym chlebem człowiek żyje, staram się ćwiczyć regularnie, więc tematyka różnych ćwiczeń również zostanie przeze mnie podjęta.
Zachęcam do czytania i pozdrawiam serdecznie, Ola :)

wtorek, 21 stycznia 2014

Recencja - Biustonosz Adidas Supernova Racer Bra i co jeść po treningu ?


Cześć :)

Dotarł do mnie zamówiony biustonosz o którym wspominałam w jednym z poprzednich wpisów.

Kolor fioletowy - dokładnie taki jak na zdjęciu. Niestety kosztował mnie trochę złotówek, ale myślę, że było warto. Zwłaszcza, że jest wyprzedaż :)



http://www.fitnesstrening.pl/product-pol-20128-biustonosz-do-biegania-ADIDAS-SUPERNOVA-RACER-BRA.html
Nie wiem czemu zdjęcie samo się obraca po dodaniu, ale na komputerze jest normalnie.. ciekawostka :D


Odbyłam dziś pierwszy trening w tym takim urządzeniu własnie..
Przede wszystkim efekt jaki zauważyłam u siebie to efekt psychologiczny! Pozytywny oczywiście.
Poczułam się jak prawdziwy sportowiec i jakoś od razu więcej siły miałam :D

Kwestia wygody.. w sumie wygodny :) Podtrzymuje to co ma podtrzymywać i nie spłaszcza zbyt ;)

Ćwiczy się dobrze, urządzenie przewiewne.. polecam generalnie taki zakup :)
Gdyby nie ta cena już bym sobie ze 3 kupiła dodatkowe ;P
 
Niestety bloga trochę ostatnio zaniedbuje, bo pracuję dużo, po pracy trening, wracam, zjadam, szykuję posiłki na następny dzień, chwilę pogapię się w komputer i właściwie muszę iść już spać.. Mam nadzieję, że niedługo się to troche wszystko ustabilizuje.. Jeszcze do tego sesja na uczelni. Ale będzie dobrze, a co!
Zaczęłam już odkładać na mój kurs fitnessu.. Myślę o nim tak na jesień - wprawię się w formę i w ogóle..


I znalazłam w internecie wlasnie ciekawy filmik o posiłkach, co jeść gdy ćwiczymy.. zobaczcie sami :)


A teraz dobranoc :)

niedziela, 5 stycznia 2014

Jabłko

Dzisiaj będzie o jabłku. Tak po prostu. O niedocenionym polskim jabłku.



Czy wiedzieliście, że regularne spożywanie jabłek...
  1. zmniejsza ryzyko chorób nowotworowych.
  2. obniża poziom cholesterolu.
  3. poprawia funkcjonowanie układu krążenia.
  4. poprawia pamięć.
  5. wskazane są w walce z zaparciami i biegunkami.
  6. działają odkwaszająco.

Jabłka można spożywać oczywiście na surowo - takie są najlepsze, ale i nie tylko.
Można z nich zrobić mus, sok lub wykorzystać jako dodatek do ciast (oczywiście tych dietetycznych!).

Kurczak z jabłkami?
Naleśniki z jabłkami?
Pieczone jabłko?


Mmmmm.....




A to moje ulubione, zielone jabłko :) Twarde i kwaskowe.

A wy jakie lubicie?


sobota, 4 stycznia 2014

Noworoczne postanowienie.

Witam wszystkich w Nowym Roku!
Na początku oczywiście chciałabym życzyć Wam, aby ten Rok 2014 był lepszy niż poprzedni, bo coś mam wrażenie, że ta 13tka była jednak pechowa... ;)

Najważniejsze to spełnienia marzeń - które życzę wam, aby zamieniły się w cele oraz oczywiście, abyście pozostali w zdrowiu, czyli stay fit ;)

Moim noworocznym postanowieniem nie jest ćwiczyć minimalnie 3 razy w tygodniu, ani zdrowo jeść, bo to było już wprowadzone przed nowym rokiem i to podtrzymuję cały czas.
Na pewno postanowiłam zrobić w tym roku kurs instruktora fitness.
Jeszcze nie do końca wiem co i jak, ale przymierzam się, zaczynam odkładać i zrobię to!
Najbardziej chciałabym na STEP, ale nie wiem czy ogarnę choreografię.. Chyba zacznę od czegoś prostszego, zwykłe takie ABT, TBC..
;)

Kolejnym moim "mini" celem jest zakup biustonosza sportowego. Nigdy nie korzystałam i zastanawiam się czy to będzie trafiony zakup.
Podobają mi się te 3 wzory, ale muszę iść najpierw do sklepu przymierzyć pod bluzkę na fit i zobaczyć czy się będę dobrze czuła. Generalnie do ćwiczeń mam takie 2 biustonosze "starsze" w których mi wygodnie i nie szkoda i zastanawiam się czy taki typ biustonosza nie będzie sprawiał, że będę się czuła jakbym miała 2 bluzki.. Chyba, że to się wkłada pod luźniejszą bluzkę? Muszę wziąć swoją bluzke na fit i do przymierzalni się udać ;)
Swoją drogą niedawno zaopatrzyłam się w 2 specjalne bluzki do ćwiczeń, tj. w sklepie sportowym i zauważyłam różnicę podczas ćwiczeń.
Wcześniej w sumie nie przywiązywałam do tego większej wagi, ćwiczyłam w zwykłej podkoszulce na ramiączkach lub innej koszulce, ale powiem wam, że jednak te ciuchy sportowe mają sens..
Pot jest w jakiś sposób odprowadzany na zewnątrz i taka bluzka szybko wysycha i daje poczucie lepszej termoizolacji. W dodatku dodaje stalja sportowego i od razu jakoś tak się lepiej ćwiczy ;)




http://www.fitnesstrening.pl/product-pol-20128-biustonosz-do-biegania-ADIDAS-SUPERNOVA-RACER-BRA.html


http://www.fitnesstrening.pl/product-pol-21676-biustonosz-sportowy-NIKE-PRO-BRA.html


http://www.fitnesstrening.pl/product-pol-21882-biustonosz-sportowy-NIKE-PRO-BRA-PRINTED.html


A wam który się wzór najbardziej podoba? Ja to bym chciała wszystkie trzy :D


I jeszcze mała relacja z potrawy jaką dzisiaj wymyśliłam z tego co było pod ręką...



Na patelni podsmażyłam: cebulę w kostkę, paprykę czerwoną w kostkę, paprykę żółtą w kostkę, kukurydzę oraz kawałeczki kurczaka pieczonego.
 Do tego dodałam ugotowany brązowy ryż. Sól, pieprz do smaku i słodko-pikantny sos chilii.
Wyszło.. słodko dosyć ;) 




czwartek, 12 grudnia 2013

Trening w domu dla każdego.

Dzisiaj nie poszłam na fitness i postanowiłam nadrobić trochę zaległości i poruszać się w domu.

Prosty trening, myślę, że dla każdego pod kierownictwem MEL B.

1. Cardio - 15 minut.



2. Brzuch - 10 minut.



3. Pośladki - 10 minut.



4. Rozciąganie we własnym zakresie.

Na całość poświęciłam około 40 minut, do tego po zakończonych ćwiczeniach pograłam w Sports Champion 2 - strzelanie z łuku, golf i tenis przez około godzinę.

Powiem wam, że się nieźle spociłam, ostatnio spadła mi trochę forma, bo mniej ćwiczę przez nową pracę, siedzę tam po 11h stąd też mało na blogu udostępniam.
Ale mam nadzieję, że wkrótce się wszystko unormuje.

Z takich ćwiczeń dostępnych na youtube próbowałam jeszcze trening z Ewą Chodakowską ze 2 razy kiedyś - przerobiłam całe 35 minut dostępne na YT, też całkiem niezłe, ale po tym czasie byłam zaskoczona, że to już koniec?!

Polecacie jeszcze jakieś ciekawe treningi, które można samemu spokojnie robić w domu?

czwartek, 5 grudnia 2013

Makaron ze szpinakiem i fetą

Dzisiaj o magicznej zielonej puszce, dzięki której Papaj miał tyle energii ... :)
zawiera dużo żelaza niezbędnego do produkcji czerwonych krwinek. To dlatego szpinak jest zalecany chorym na anemię. Na niedobór żelaza szczególnie naraż


Oprócz tego, że smaczny to ma wiele zalet, oto najważniejsze z nich:
  • zawiera dużo żelaza - zalecany w anemii i osobom odchudzającym się
  • zawiera witaminę C oraz kwas foliowy, które chronią przed nowotworami i zapobiegają zmarszczkom :D
  • poprawia wydolność organizmu, mięśnie mogą pracować dłużej i bardziej wydajnie!

Przygotowałam makaron ze szpinakiem i fetą.Bardzo lubię szpinak i od niedawna również uwielbiam makaron pełnoziarnisty. Jest to świetna alternatywa do ziemniaków i można zrobić z makaronem tyyyyyyyyyyyyyyyyle dań :)


Składniki:
1. Makaron
2. Szpinak mrożony brykiet
3. Szpinak świeży
4. Ser typu feta

Przygotowanie:
1. Makaron gotujemy
2. Szpinak świeży blanszujemy (ja przelałam wodą z makaronu)
3. Szpinak mrożony brykiet podgrzewamy w garnku dodając do smaku sól, pieprz, czosnek
4. Wrzucamy serek :) są takie fajne kosteczki do kupienia i nawet kroić nie trzeba.

Danie w 15 minut gotowe :) Cała micha do pracy gotowa.

 







 Musiałam już spróbować - wyszła pychotka :)

Omniomomomomommomom.

niedziela, 1 grudnia 2013

Chwilowy brak czasu.

Witam wszystkich śledzacych - wiem, nie udostępniałam nic ostatnio, bo sporo się w moim życiu działo.

W zeszły piątek dostałam nową pracę, którą zaczęłam w tym tygodniu, miałam dużo załatwiania i ogólnie stres związany z nowym miejscem itp... no i jeszcze wczoraj egzamin na uczelni i tak nie miałam na nic czasu i głowy do niczego.

W tym tygodniu byłam tylko raz na fitnessie, do tego jadłam pizzę  (zrobioną w domu - chociaż tyle w tym dobrego) i w piątek w pracy, dziewczyna, która odchodziła przyniosła ciasto no i się skusiłam.. także ten tydzień był niezbyt udany... ale od jutra wracam do mojego systematycznego trybu ćwiczeń :)

I wiecie co jest fajnego? Mam w pracy owoce dostępne w dowolnej ilości :) banany, jabłka, mandarynki :) fajnie, co?


I postanowiłam, (bo myślę, że będę mogła już co nieco odłożyć, dzięki mojej nowej pracy).


W przyszłym roku rozpoczynam kurs fitnessu :)

Znacie może jakąś dobrą szkołę po której można prowadzić zajęcia? 

Największym moim marzeniem jest prowadzić STEP z fajnymi choreografiami, ale zwykły ABT, TBC też spoko - takie bez choreografii to myślę, że już bym mogła prowadzić ;)

A propos bloga..
 Mam już trochę planów co do postów, na pewno będzie o chlebie, o butach do fitnessu, bo będę się przymierzać do zakupu i o CROSSFICIE na którym byłam niedawno Wam opowiem. O czym chciałybyście się jeszcze dowiedzieć? Jaki temat polecacie zgłębić w mojej drodze do bycia fit? :)


I będzie post o pizzy kalafiorowej, na którą się dziś natknęłam i zamierzam ją przygotować... :D
Nie mogę wkleić miniaturki...
FILMIK


Pozdrawiam, miłej końcówki niedzieli.

Od jutra pełna motywacja fitness, sport, 5 posiłków dziennie...